Citius, altius, fortius – szybciej, wyżej, mocniej… Ta dewiza przyświecająca całej idei olimpijskiej najlepiej oddaje istotę „królowej sportu”, dyscypliny obejmującej biegi, skoki i rzuty. Dyscypliny prawdopodobnie najstarszej, bo nim ludzie spróbowali innych form aktywności fizycznej, zapewne biegali już, skakali i rzucali. Co więcej: by przetrwać, zapewne często rywalizowali.

Lekkoatletyka obecna była na igrzyskach w starożytnej Grecji, nie mogło jej także zabraknąć na I nowożytnych Igrzyskach Olimpijskich w 1896 roku. Bohaterem został wtedy lekkoatleta – zwycięzca biegu maratońskiego – Grek, Spiridon Louis, a pierwszą (jak się okazało, trwałą) potęgą narodową okazali się Amerykanie – zdobywcy 16 medali w tym 9 złotych w 12 konkurencjach. Obecnie jest tych konkurencji... 47.

Jak przystało na „królową sportu”, także w Polsce pierwszy złoty medal olimpijski zdobyliśmy w lekkiej atletyce; przypadł dyskobolce Halinie Konopackiej w 1928 roku. Samych złotych medali nasi lekkoatleci zdobyli dotąd 24, co oznacza, że mniej więcej co trzeci złoty medal olimpijski dla Polski zdobywa przedstawiciel „królowej”. Najwięcej z nich – aż cztery -„wychodził” nam genialny chodziarz, Robert Korzeniowski. Z kolei do dziś za jedną z najwybitniejszych sportsmenek w historii światowej lekkoatletyki uznawana jest Irena Szewińska, która zdobyła siedem medali na czterech kolejnych igrzyskach olimpijskich.

Jest to najpopularniejsza dyscyplina zarówno olimpijska, jak i paraolimpijska. Pierwsze zawody lekkoatletyczne dla niepełnosprawnych odbyły się w 1948 roku w Stoke Mandeville. Startowały wtedy tylko osoby na wózkach. Debiut na Igrzyskach Paraolimpijskich przypada natomiast na rok 1960.

Oprócz sportowców z niepełnosprawnością fizyczną rywalizować mogą też osoby z niepełnosprawnością intelektualną. Co ciekawe, w 2000 roku na igrzyskach w Sydney wybuchł niemały skandal, gdy okazało się, że hiszpańską drużynę rzekomo niepełnosprawnych intelektualnie koszykarzy tak naprawdę stanowili gracze… w większości całkowicie sprawni. Od tego momentu zaostrzono zasady klasyfikowania zawodników.

Dla wyrównania szans, w sporcie paraolimpijskim wprowadzono kategorie niepełnosprawności. Każda z nich zaczyna się literą T (konkurencje na bieżni, od angielskiego odpowiednika – track) lub F (konkurencje techniczne, ang. field), a kończy numerem przypisanym do rodzaju danej niepełnosprawności.

Polska jest prawdziwą paralekkoatletyczną potęgą. Od 1960 roku zdobyliśmy na Igrzyskach Paraolimpijskich ponad 300 medali!