Jedna z dyscyplin może nie najpiękniej, ale trafnie określanych mianem „medalodajnych”. Nie gromadząca tłumów, nie kreująca bohaterów masowej wyobraźni, ale na samych tylko igrzyskach olimpijskich mająca do zaoferowania 15 kompletów medali w konkurencjach kobiet i mężczyzn. I wcale nie tak „niszowa”, jak by się mogło wydawać – w Rio de Janeiro występowali w niej reprezentanci 97 państw.

Podstawowy podział na specjalności można sprowadzić do współzawodnictwa w strzelaniu ze sportowej broni do tarczy lub celów ruchomych.

Historia sportowej rywalizacji w tej dziedzinie zaczęła się od zawodów we Francji w 1860 roku, których zwycięzcę – Belga Gilliona – uważa się za pierwszego mistrza Europy. Strzelcy walczyli o medale już od I Igrzysk Olimpijskich w Atenach w 1896 r., a w 1924 w Paryżu dołączyli do ich grona Polacy i jeszcze przed II wojną światową Władysław Karaś zdobył brązowy medal IO w Berlinie. Ciekawostka: spośród ostatnich 6 polskich medali olimpiskich w strzelectwie, aż 5 zdobyły kobiety.

Paraolimpijski debiut strzelectwa sportowego przypadł na rok 1976. W Toronto rywalizowano wówczas w tylko trzech konkurencjach. Cztery lata później było ich jedenaście, a osiem lat później –29. Od Sydney 2000 natomiast, program paraolimpijski składa się z dwunastu konkurencji strzeleckich.

Konkurencje różnią się między innymi liczbą oddawanych strzałów (od 20 do 60, a w finale: 10) i czasem, który jest przeznaczony na każdą serię strzałów. Strzelając z pistoletu, celuje się do tarczy z odległości 50, 25 lub 10 m. Gdy strzela się z karabinka, odległość do celu wynosi 50 lub 10 m. Program zawodów przewiduje po trzy konkurencje męskie, trzy kobiece oraz sześć wspólnych.

Strzelectwo niepełnosprawnych dzieli się na dwie kategorie. SH1 to osoby, które poruszają się wyłącznie na wózkach inwalidzkich. Mogą stać, ale nie mogą wtedy korzystać z dodatkowego wsparcia. W przypadku zawodników SH1 z amputacją rąk dozwolone jest trzymanie karabinka w protezach. SH2 natomiast tworzą zawodnicy, którzy potrafią stać, ale nie mają możliwości oddania strzału w pozycji stojącej.

Polskim debiutem w tej dyscyplinie był występ Waldemara Andruszkiewicza na igrzyskach w Sydney, w 2000 roku. Nasz reprezentant zajął 28. miejsce w karabinie dowolnym SH1.