Znając obecny układ sił w tej dyscyplinie, zwłaszcza dominację jednej nacji – Chińczyków, aż trudno uwierzyć, że za jej twórców uważa się... Brytyjczyków. Według jednej „szkoły” powstała już w XVII wieku, według innej w XIX. Prosta gra, w której dwaj przeciwnicy, albo dwie pary rywali przebijają piłeczkę przez siatkę dzielącą stół, szybko zdobyła masową popularność, obecnie uprawiają ją (albo rekreacyjnie bawią się) miliony ludzi na całym świecie.

Wyczynowy tenis stołowy miał swój początek na MŚ w 1927 roku, a lektura wyników z tych zawodów i wielu następnych edycji wskazuje, że taką rolę, jaką dziś Chińczycy, wówczas odgrywali Węgrzy. Na niższych stopniach podium stawali Czesi, Austriacy, Niemcy, a także nasz zawodnik Ehrlich (lwowski Żyd, którego od śmierci w Auschwitz uratowały pokazowe gry w tenisa stołowego, bo Niemcy chcieli mieć na pokaz więźniów w „dobrej” kondycji), który był w latach 1936 – 1939 trzykrotnym wicemistrzem świata.

Współczesny tenis stołowy (od Seulu 1988 także olimpijski) jest absolutnie zdominowany przez Chińczyków. Mężczyźni, od pierwszego turnieju singlowego na igrzyskach, tylko trzy razy (na osiem) nie zdobyli złota. Chinki w tym czasie wzięły wszystko.

Tenis stołowy dla niepełnosprawnych na Igrzyskach Olimpijskich obecny jest od Rzymu 1960. Co ciekawe, o medale w tenisie stołowym dla pełnosprawnych na igrzyskach walczy się dopiero od roku 1988. Zawodnicy grają przy stole do trzech wygranych setów, a każdy set do 11 punktów.

Wyposażenie używane w tenisie osób niepełnosprawnych to wózki inwalidzkie, protezy, kule pachowe, kule łokciowe. Wysokość siedziska, oparcia i użycie hamulców w wózkach uzależnione jest od rodzaju niepełnosprawności. Zawodnicy przydzielani są do jednej z jedenastu klas, zależnych od stopnia niepełnosprawności. W klasach 1-5 grają osoby na wózkach, a w 6-10 – osoby stojące. Klasa 11 przeznaczona jest dla zawodników z niepełnosprawnością intelektualną.

Tenis stołowy jest ważną konkurencją dla polskiego sportu paraolimpijskiego. Pierwszy medal dla Polski w tej dyscyplinie wywalczyła Krystyna Jagodzińska w Atlancie 1996 r., a był to medal koloru brązowego. Obecnie naszą najjaśniejszą gwiazdą jest Natalia Partyka, czterokrotna mistrzyni paraolimpijska.